|
BORELIOZA - niestety nie jest żoną BORELA!!! Nasze "piękne" Piaseczno to jest to.  Okolice pełne mieszanych lasów, urocze zakątki nad zespołem jezior w Zalesiu Górnym, "wypasione "wille w Konstancinie, ciekawa architektura z odpadającym "neogotyckim"tynkiem w Piasecznie- full wypas. Ale poza tym naprawdę miejsca godne polecenia i to zarówno dla piechura jak i dla rowerzysty a nawet dla miłośników quadów. Zwłaszcza w tym roku można nam pozazdrościć. Pogoda wymarzona dla pieszych wędrówek a dla koniarzy raj do jazy w terenie. Świat nie jest jednak do końca sprawiedliwy. Oszczędzono nam lwów oraz innych drapieżników, trzęsienia ziemi nie dla nas, huragany trąby powietrzne też nie, nawet tsunami możemy oglądać jedynie w telewizji. Jest jednak małe coś ( lub ktoś) co może nieco zaburzyć spokojny wypoczynek na łonie przyrody. Jest nim mały sześciokończynowy robaczek z dużym aparatem gębowym i okrągłym kuperkiem ( niestety nie jest to Pamela A.) KLESZCZ!!
Nie będę epatował łacińskimi nazwami bo nic to nie zmieni. Każdy wie co to kleszcz. Zwierzątko bytujące w lasach najczęściej mieszanych , choć także iglastych, z nieznanych powodów upodobało sobie konsumpcję krwi zwłaszcza ssaków ( nie do końca prawdą jest że z nieznanych ale dajmy pokój biologii). Często widują go właściciele psów, zwłaszcza czworonogów które lubią buszować po krzakach. Przy wieczornym głaskaniu pupila okazuje się, że okolicach mniej owłosionych wyczuwa się czasem nawet znaczne zgrubienie. Po bliższej penetracji okazuje się że jest to mały obywatel mocno wgryziony w skóre naszego pupila z wdzięcznie wystawionym i już często mocno rozdętym krwią kuperkiem. Szybka reakcja i wykręcenie wraz z główka ratuje sytuacje i pozostaje bez istotnych konsekwencji . Nieco inaczej może się sprawa mieć u ludzi. Mały złoczyńca może niestety powodować niemiłe patologie u ludzi. Po wgryzieniu się w skórę człowieka, a zwłaszcza przy ograniczeniu tlenu (popularne polewanie odwłoka tłuszczem) może spowodować u malucha wymioty a w nich mogą znajdować się mikroby zwane krętkami boreliozy. Wywołują one chorobę zwana BORELIOZĄ. Przykra ta przypadłość przypomina kiłę, powszechnie znana chorobę trapiącą ludzkość od zarania. Pierwotnie w miejscu ugryzienie przez kleszcza pojawia się charakterystyczne zaczerwienienie. Okrągły czerwony ślad. Może nieznacznie swędzieć ale najczęściej nie daje żadnych dolegliwości. Niezauważony mija bez śladu po kilku dniach ale niestety to nie koniec pieśni. Maluch żyje i rozwija się w naszym organizmie wykazując szczególne upodobanie do układu nerwowego. Po latach może doprowadzić do znacznych dewastacji w jego tkankach aż do wystąpienia porażeń i paraliżu!!! Dosyć jednak paniki!!! Jeżeli zobaczysz na sobie kleszcza po prostu go zgnieć. Jeżeli już wgryzł się w skórę delikatnie wykręć go przy pomocy np. pensety. Ważne żeby usunąć intruza w całości!!! Potem obserwuj okolice ugryzienia przez kilka dni. Jeżeli skóra się nie zmienia OK. można wznowić polowanie na następnego kleszcza, jeżeli jednak pojawi się charakterystyczne czerwona obwódka (ok. 1-3 cm) niestety nie ominie cię wizyta w upadającej służbie zdrowia. Wyniki badań krwi dadzą ostateczna odpowiedz. Jeżeli się zakaziłeś SORRY ale czeka cię kuracja antybiotykowa jeżeli nie las jest twój a po deszczach może poza kleszczami wyjdą także grzyby. No fajnie ale wobec tego jak ustrzec się przed niechcianym gościem. Dla psów wymyślono Frontline dosyć skuteczny preparat odstraszający ale nie radzę stosować go u ludzi. Reakcje skórne i alergiczne nie dają się do końca przewidzieć. Pozostaje tylko ubierać się dosyć szczelnie i nie wchodzić w gęste warstwy lasy a po powrocie do domu obejrzeć się dokładnie ( lub poprosić o to zaprzyjaźnioną osobę). I pamiętajcie nie każdy kleszcz przenosi chorobę, uważajcie ale bez paniki.
Pozdrawiam Piaseczynianin |